MenuHomeKontaktRekrutacjaEgzamin gimnazjalnyKonkursyOsiągnięciaNasze praceSportFoto

....................................................................................................................................................................................................................................

 
 

Aktualności

......................................................................................  

 

      2 grudnia 2013 r.

Serdecznie zapraszam na LEKCJĘ w LONDYNIE

 

Opłata za wycieczkę pobierana jest w 4 ratach: 

1-sza zaliczka/rezerwacja miejsca w kwocie 350 PLN/uczestnika oraz 3 raty po 350 PLN

(II rata - 28 luty, III rata - 30 kwiecień, IV rata - 16 czerwiec).

100 GBP na wstępy i przejazdy metrem należy wpłacić do pani księgowej do 12.09.2014 r.

Rezerwacja miejsca następuje po wpłacie zaliczki do pani księgowej.

Obowiązuje kolejność zgłoszeń (do wyczerpania miejsc).

 

Przykładowe możliwe opłaty (ceny orientacyjne) – płatne na miejscu:

 

MŁODZIEŻ DO 18 LAT

DOROŚLI UCZESTNICY

METRO LONDYN*

£ 3,2

£ 8,6

REJS TAMIZĄ DO TOWER*

£ 6 /do 16 lat/

£ 8,5

GREENWICH OBSERWATORIUM

£ 3 /do 16 lat/

£ 7

WESTMINSTER ABBEY

£ 6 /do 16 lat/

£ 16

TOWER OF LONDON

£ 9,75 /do 16 lat/

£ 19,50

WINDSOR

£ 9,2 /do 16 lat/

£ 15,3

MADAMME TUSSAUDS

£ 25,8 /do 15 lat/

£ 30

LONDON EYE

£ 11,1 /do 15 lat/

£ 18,9

MADAMME TUSSAUDS + LONDON EYE

£ 35,7 /do 15 lat/

£ 48,9

BRITISH MUSEUM

bezpłatne

bezpłatne

MUZEUM HISTORII NATURALNEJ

bezpłatne

bezpłatne

MUZEUM OF OXFORD

  bezpłatne/rezerwacja

bezpłatne/rezerwacja 

NEW COLLEGE OXFORD

£ 2 /do 16 lat/

£ 3

CHRIST CHURCH OXFORD

£ 7 /do 16 lat/

£ 8,5

 

Uczestnicy  podczas wyjazdu muszą posiadać ważny paszport (min. 3 m-ce) lub dowód osobisty (dowód tymczasowy).

Dokładne rozliczenie wycieczki nastąpi do 15.10.2014 r.

 

W załączniku przedstawiam szczegółowy opis wycieczki.

 

 

Kamila Ciba-Szwed

nauczyciel j. angielskiego

 

 

 

      30 listopada 2012 r.

Jarek Wajk to znany kompozytor, autor tekstów i przede wszystkim wokalista, który współpracował z takimi zespołami jak: kultowy Oddział Zamknięty, Collage, DAAB czy
The Lizard’s Day. Podczas każdego z występów Jarek dzieli się z innymi swoimi życiowymi doświadczeniami w sposób, w jaki potrafi najlepiej. Spotkanie ma charakter pamiętnika
duchowego, w którym artysta opowiada o samotności, zwątpieniu, ciągłym zmaganiu się
z samym sobą na drodze z piekła uzależnienia do rodziny i miłości.

Spotkanie jest realizowane w ramach projektu „Mały Książę wspiera naukę”, który jest dofinansowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w ramach zadania publicznego „Bezpieczna i przyjazna szkoła - edukacja włączająca w kształceniu uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi w szkołach ogólnodostępnych, z oddziałami integracyjnymi i integracyjnych”.

......................................................................................  

 

      25 listopada 2012 r.

Miesięczny koszt uczestnictwa to 45 zł. Zainteresowani warsztatami składają formularz zgłoszeniowy w sekretariacie szkoły do końca listopada 2012 r. Zajęcia prowadzą specjaliści - inżynierowie, absolwenci najlepszych uczelni technicznych w Polsce.

DLACZEGO WARTO SIĘ ZAPISAĆ?
Zajęcia Świata Robotyki to nieustanne poznawanie zagadnień z matematyki, fizyki, informatyki, mechaniki i programowania w przyjazny i nowoczesny sposób – MINIMUM TEORII -> MAXIMUM PRAKTYKI. Dzięki temu dzieci bawią się nauką, samodzielnie poszukują najlepszych rozwiązań dla danego zadania. Uczestnicy dowiedzą się, jak działają układy mechaniczne oraz jak pożytecznie można wykorzystać komputer. Nauczą się programowania oraz zastosowania w praktyce czujników i serwomechanizmów. Rozwijają swoją kreatywność, zdolność logicznego myślenia i umiejętności techniczne. Praktyczny charakter warsztatów, mnóstwo konkursów i wyzwań, najnowocześniejszy sprzęt (Zestawy WeDo lub Mindstorms) oraz ciągły pęd do odkrywania świata nauki potrafią na długo zainteresować młodych ludzi robotyką i informatyką. Na zajęciach uczestnicy, pracując w dwuosobowych zespołach, poznają zasady pracy zespołowej. Przebywając w gronie młodych pasjonatów LEGO i robotyki, wymieniają między sobą uwagi i doświadczenia.
Udział w zajęciach sprawi, że nasi uczniowie poczują się jak prawdziwi inżynierowie.

Więcej informacji znajdziecie na stronie: www.swiatrobotyki.pl

Opracowała Elżbieta Bałata

......................................................................................  


      30 kwietnia 2012 r.

 

EWAKUACJA

30 kwietnia 2012 roku w Zespole Szkół Społecznych nr 2 im. Małego Księcia w Tarnobrzegu, została zrealizowana próbna ewakuacja uczniów i pracowników przy pomocy straży pożarnej
z Tarnobrzega i Grupy Ratownictwa Sandomierz.

Ćwiczenia te zakończyły program edukacyjny mający na celu przeszkolenie wszystkich uczniów i nauczycieli w zakresie udzielania pierwszej pomocy.

Plan akcji został opracowany przez Komendę Straży Pożarnej w Tarnobrzegu we współpracy
z pedagogiem szkolnym. Jedynie kilka osób wtajemniczonych było w plan próbnej ewakuacji.

Cała akcja wyglądała bardzo realistycznie, korytarze szkolne zostały zadymione, a z dachu budynku unosił się ogień i dym, sztucznie wywołany przez strażaków.

Dzieci i młodzież pod kierunkiem wyznaczonych przez dyrekcję pracowników i nauczycieli opuszczała sprawnie budynek szkoły gromadząc się w bezpiecznym miejscu – w ogrodzie szkolnym i obserwując akcję ratunkową prowadzoną przez grupę ratownictwa Sandomierz, która ewakuowała uczniów – pozorantów, którzy „nie zdołali” w porę opuścić budynku. Następnie udzielano poszkodowanym pierwszej pomocy w specjalnie rozłożonym namiocie pneumatycznym, ciężko rannego odwieziono do szpitala.

Uczniowie i nauczyciele poznali w praktyce drogi ewakuacyjne, nauczyli się sprawnie opuszczać budynek, wdrożyli zasady postępowania na wypadek pożaru lub innego zagrożenia.                                                                                                                                 << powrót

Napisali o tym:  Radio Leliwa   Miejska Telewizja Tarnobrzeg
 
Portal UMTarnobrzeg 

......................................................................................  


   
           17 kwietnia 2012 r.


W Gimnazjum nr 2 w Tarnobrzegu odbyła się IX już edycja Powiatowego Konkursu Matematycznego „Czar Par”, organizowanego przez Gimnazjum nr 2 w Tarnobrzegu.

Naszą szkołę reprezentowały dwie pary uczniów:
Jakub Sulik, Aleksandra Łopusińska – klasa II a
Jagoda Dyzia, Katarzyna Rożek - klasa II b

Do konkursu przystąpiło 30 par uczniów z klas II gimnazjów całego powiatu tarnobrzeskiego. Matematyczne zmagania składały się z trzech etapów, podczas których uczniowie musieli się zmierzyć z zadaniami testowymi, otwartymi oraz grami logicznymi. Wszystkie wymagały od uczniów ugruntowanej wiedzy matematycznej, spostrzegawczości, logicznego myślenia oraz pracy w parach, która wyeliminowała wśród uczestników poczucie osamotnienia, strachu czy też obawy przed porażką, bo przecież „co dwie głowy, to nie jedna”.
Bardzo dobrze zaprezentowały się nasze pary zajmując bardzo wysokie miejsca.

III miejsce – Społeczne Gimnazjum im. Małego Księcia 
w Tarnobrzegu (Jakub Sulik, Aleksandra Łopusińska)

VI miejsce – Społeczne Gimnazjum im. Małego Księcia 
w Tarnobrzegu (Jagoda Dyzia, Katarzyna Rożek)                                                             
<< powrót

......................................................................................  

         
      21 października 2011 r.

„Drzewo jest mocą, która powoli 
wznosi się ku niebu” 
Antoine de Saint-Exupery

Dnia 21 października 2011 r. społeczność szkolna Zespołu Szkół Społecznych nr 2 im. Małego Księcia w Tarnobrzegu obchodziła Święto Drzewa.

Celem akcji jest pokazanie pozytywnych idei, które włączą ludzi i instytucje do budowania wokół nich społecznej przestrzeni współpracy dla dobra wspólnego.

Dlaczego drzewa są ważne? Można się tego dowiedzieć, nie tylko wpisując hasło do internetowej wyszukiwarki. Bo to nie jest takie trudne. Natomiast budowanie wspólnej przestrzeni świętowania wokół wartości, jaką jest przyroda, lepsza jakość życia czy przyszłość następnych pokoleń, nie jest już takie łatwe. Wymaga współpracy i odpowiedzialności za dobro wspólne oraz kreatywności i gotowości do działań.

Chcemy, aby nasza coroczna akcja zapadła w serca i pamięć uczniów, ponieważ to Oni za kilka lat będą odpowiadać za piękno i zieleń wokół nas. Staną się ekologicznie świadomymi obywatelami miasta, Polski i świata.

Na tegoroczne działania złożyło się: zasadzenie „Drzewa dla Pokoju”, którego sadzonkę otrzymaliśmy z Nadleśnictwa Nowa Dęba oraz wykonanie plakatów przez poszczególne klasy. Sadzenie drzew stało się już naszą tradycją.

Do akcji włączył się Prezydent Miasta Tarnobrzeg - Pan Norbert Mastalerz.

Z-ca dyrektora ds. dydaktyczno - wychowawczych
Elżbieta Bałata

<< powrót

 

Magia na ekranie

 

>> To pokazuje, jak sztuczne jest dzisiejsze kino. Ostatnią z zapamiętanych informacji było nawiązywanie więzi pomiędzy aktorami a reżyserem. Wiadomo, że każdy producent jest inny, ale akurat przed kręceniem scen do „Więźnia labiryntu” przez tydzień aktorzy przyzwyczajali się do scenerii ogromnego labiryntu, aby potem lepiej odgrywać swoje role.

 

Przez godzinę pan Krzysztof opowiadał nam o niezwykłej magii kina. Na pewno będę teraz zwracać uwagę na kolory w różnych scenach, ale i nie tylko – połączenie żółtego i niebieskiego sprawia, że nasz mózg lepiej zapamiętuje historie.

 

Po niezwykle ciekawym wykładzie oglądaliśmy film pt. „Gimnazjaliści nie płaczą” w reżyserii Dennisa Botsa. Scenariusz stworzył Jacques Vriens, który jest autorem także książki, na której się opierał. W swojej powieści pisarz przedstawia historię prawdziwej dziewczynki Anke, której imię na potrzeby produkcji zmieniono na Akkie. Dopiero po dziesięciu latach jej rodzice zgodzili się na napisanie książki. Pan Jaques był jej nauczycielem, który doskonale widział całą sytuację dziewczyny chorej na białaczkę.

 

Myślę, że większość osób była mocno zainteresowana wykładem. Zaś film zmusił nas do wielu przemyśleń. Ja czekam na kolejne takie lekcje.

 

Urszula Kapusta

uczennica klasy III b

......................................................................................

Drugie klasy w swoim żywiole

 

>> Następna zabawa polegała na podzieleniu się na grupy i przewracaniu pachołków przez jedną drużynę i stawianiu przez drugą. Ostatnią wspólną rozrywką było poruszanie dwoma ogromnymi cyrklami. Później musieliśmy podzielić się na trzy składy, jedna grupa przybijała gwoździe do pnia, druga chodziła po linie,
a ostatnia próbowała rozplątać się ze sznurów i tak na zmianę. Na koniec  pobytu w Lasach Janowskich złożyłyśmy naszym klasowym chłopakom życzenia oraz dołączyłyśmy słodki prezent.

 

Po wykonaniu całego pakietu zadań musieliśmy się zbierać. Zapakowaliśmy wszystkie nasze rzeczy
i ruszyliśmy w stronę autokaru. Droga powrotna wozem wojskowym była szybsza oraz ciekawsza, nawet widzieliśmy sarenki. W Tarnobrzegu byliśmy  przed godziną 19:00.

 

Tę wycieczkę zapamiętam naprawdę długo. Była ona jedną z najlepszych i mam nadzieję na to, że jeszcze kiedyś tam się wybierzemy.

 

Natalia Kosior

uczennica klasy II b

......................................................................................

Kilka dni przygody nad Morzem Bałtyckim

 

>> Kolejnego dnia zawitaliśmy do Szymbarku, gdzie mieliśmy okazję poznać kilka słów w języku kaszubskim. Przewodnik pokazał nam najdłuższą ławkę, deskę i stół na świecie. Niestety, nie mieliśmy okazji zobaczyć największego fortepianu, co pozostawiło lekki niedosyt w większości z nas. Na szczęście mogliśmy być
w pierwszym w Polsce domku do góry nogami oraz wejść do bunkra i wysłuchać dźwięków wojny w całkowitej ciemności. To zrobiło na nas duże wrażenie! Gdy wracaliśmy,  zauważyłam, że nazwy miejscowości, które mijaliśmy, były napisane w dwóch językach – polskim i kaszubskim. Po tak ciekawym dniu spędziliśmy czas na plaży, opalając się w słońcu.

 

W czwartek stąpaliśmy po Sopocie, gdzie robiliśmy sobie zdjęcia na molo, a w Gdyni mieliśmy do wyboru zwiedzanie dwóch statków: „Dar Pomorza” lub „Błyskawicę”. Później pojechaliśmy do Oliwy do zoo, gdzie zaprzyjaźnialiśmy się z różnymi zwierzętami. Ja polubiłam pingwiny, ale wiem, że większość urzekła liczna gromada różnych gatunków małp. Na sam koniec dnia wysłuchaliśmy koncertu organowego. Instrument ten był niezwykły, bo w czasie grania organisty wyrzeźbione anioły poruszały głowami lub rożnymi instrumentami. Po powrocie do ośrodka  i posiłku kibice naszej reprezentacji (w tym ja) oglądali mecz Polska-Niemcy, na którym wiele osób krzyczało i mocno kibicowało naszej drużynie. Na szczęście nie pozwoliliśmy na strzelenie gola w naszą bramkę, dzięki czemu z uśmiechem na ustach poszliśmy spać.

 

Ostatniego dnia spakowaliśmy się i poszliśmy pożegnać się z morzem, a po powrocie z plaży wsiedliśmy do autokaru. Po 10 godzinach jazdy szczęśliwie dotarliśmy do domu.

 

Tę zieloną szkołę na Wyspie Sobieszewskiej na pewno każdy z nas zapamięta na długo. Ja  mogłabym zostać tam kilka dni dłużej, żeby poczekać na cieplejszą pogodę, którą poczułam w sobotę na spacerze po mojej okolicy.

 

Urszula Kapusta

uczennica klasy II b

......................................................................................

Mamy moc, czyli dlaczego czekamy na III turnus kajakowy na Roztoczu

 

>> Bo w sobotę, już od rana, już od truskawek, już od śniadania wyprawialiśmy się na kajakowy spływ – nasz cel. Cel osiągany przez cały dzień i osiągnięty z finałem godnym podziwu przez wzgląd  na poświęcenie organizatora... Ale po kolei. Rozpoczęliśmy spływ klasycznie od Obroczy. Pięć kajaków „Relax” na Wieprzu wśród innych, co rusz i co rusz, bo to sezon w toku, no i prawdziwy relaks… Słońce, wielki błękit nad głowami, szum wody, ptactwo (tudzież udomowione), no i ta zieleń czerwcowa… Przyroda, przyroda, przyroda… Parę godzin oderwania od rzeczywistości – i złota myśl przypływa sama: może czasem wystarczy po prostu tak oderwać się od ziemi, czyli zejść z lądu? :) Było błogo, po prostu; czasem nie trzeba dużo, żeby odpocząć
i nabrać sił (w razie wątpliwości zob. zdjęcia). I z humorem było - kajaki za każdym razem obierały dobry kierunek. Co do sytuacji ekstremalnych - wiosłowania się nie zapomina, reszta to już kwestia opanowanej,
w stopniu perfekcyjnym, umiejętności płynięcia zgodnie z nurtem rzeki. Nie inaczej.

 

No a kiedy jeszcze później w takiej atmosferze i dalej w tym samym słońcu ogląda się nieśpiesznie urokliwy Zwierzyniec ze swoim kościółkiem „Na wyspie” i spaceruje cienistymi deptakami, dzień aż do samego wieczora można uznać za udany. Strawa dla ducha to była. W dobrym nastroju, miejscu i momencie. Na strawę dla ciała też przyszła pora, ale kto nie jadł pierogów z kaszą i mięsem w słynnej karczmie lokalnej kuchni, to nie uwierzy, że to strawa…                   

 

Wszystko dobre, co się dobrze kończy, ale tak to już jest, że kończy się też szybko. Jeszcze tylko replika XVII-wiecznej synagogi odtworzonej w Biłgoraju, którą odwiedziliśmy w niedzielę i wracamy. Ale sporo jeszcze zostawiliśmy do zobaczenia i przeżycia, a to znaczy, że to jeszcze do zrobienia. Że w naszej mocy. :)

 

Zatem – do zobaczenia na kolejnych kajakach na Roztoczu. Czekamy na III turnus.

                                                                                                                                                                             Dziewięcioro z mocą

......................................................................................  

„Słowo jest jak mały kamyk wywołujący lawinę...”

Podsumowanie półrocznego projektu „Hate over. Klasa wolna od mowy nienawiści”

 

>> Potem była noc filmowa i krótki wykład pierwszoklasistów na temat hejtu. Obejrzeliśmy też wtedy parę filmików, w których zobaczyliśmy naszych uczniów w roli aktorów.  Było to niezapomniane przeżycie dla wszystkich zgromadzonych!  Aby poinformować szersze grono o naszym projekcie, uczniowie klas realizujących projekt przygotowali ulotki, które trafiły do wszystkich rodziców naszych uczniów w czasie wywiadówki semestralnej.

 

Następnie, chcąc włączyć szersze grono uczniów do walki z hejtem, zaproponowaliśmy uczniom klas II i III gimnazjum ułożenie tekstu, zaplanowanie aranżacji piosenki/wiersza dotyczącego hejtu. Wywiązali się doskonale i zaskoczyli nas wyczuciem, dojrzałością i zaangażowaniem oraz znajomością tematu! Podczas  apelu  w zadumie wsłuchaliśmy się w tekst piosenki pt. Słowo jak kamyk, której autorem jest Jakub Fundament, uczeń klasy III a. Utwór wykonali: Kuba i Paweł Rosik-Rosiński. Później  zaprezentował się Mateusz Tacik, uczeń kl. II b, który jest autorem wiersza Nigdy nie poddam się. Piosenkę tę zaśpiewał Michał Kopeć. Ostatnią piosenkę Internetowi bandyci zaśpiewali:  Erik Mikiera i Maciej Zeliaś, uczniowie klasy II a gimnazjum. Autorem tekstu jest Tomek Solarski.

 

I tak zakończyła się  ciekawa, półroczna praca wychowawcza.

Wychowawcy klas pierwszych serdecznie dziękują  wszystkim tym uczniom, którzy aktywne włączyli się do  projektu. Za filmy, wiersze, piosenki, za wspólne dyskusje, próby, nagrania, za niezapomniane wrażenia nocki filmowej, za  niesamowitą twórczość uczniowską, spontaniczną, a zarazem dojrzałą i prawdziwą.

Dziękujemy, że razem dotknęliśmy HEJTU i mamy nadzieję, że wspólnie będziemy z nim walczyć.

Na zakończenie raz jeszcze apelujemy, powtarzając hasło z wiersza Jakuba Fundamenta: Powiedz „stop” dla hejtowania, powiedz „stop” dla szaleństwa!

 

Elżbieta Bałata, Anna Duma

wychowawcy klas I a i I b, koordynatorzy projektu

......................................................................................  

Biała przygoda

 

>> Nareszcie nadszedł dzień długo wyczekiwany przez wszystkich – wtedy odbyły się zawody. Wszyscy zebrali się na Harendzie, aby porównać swoje umiejętności. Muszę przyznać, iż te kilka zjazdów minęło najszybciej ze wszystkich. Po obiedzie odbył się uroczy kulig, lecz tak naprawdę wszyscy już czekali na rozdanie nagród. Koronacja zwycięzców minęła w miłej, zabawnej atmosferze i każdy ze zwycięzców (bez względu na wiek) dostał zabawne puzzle. Nim się obejrzeliśmy, pakowaliśmy bagaże to autokaru i żegnaliśmy się z naszą  zimową stolicą.

Wyjazd można zaliczyć do udanych, gdyż wszyscy świetnie się bawili i opuszczali Zakopane ze smutną miną. Miejmy nadzieję, że uda nam się go powtórzyć za rok, a ci, którzy nie byli, niech żałują, bo mają czego!

 

Laura Mastalerz

uczennica klasy II a

......................................................................................  

Trochę kultury

 

>> Po zakończeniu zwiedzania muzeum, gimnazjaliści mogli coś zjeść lub odpocząć w Galerii Kazimierz.

Kolejnym punktem programu była Opera Krakowska i spektakl pt. ,,Straszny Dwór”. Było to premiowe wydarzenie, więc sale wypełniły się po brzegi, a my mieliśmy przyjemność uczestniczyć w tym widowisku.

Opera ,,Straszny Dwór” podzielona jest na cztery akty; ma charakter patriotyczny (dlatego przez wiele lat nie można było jej wystawiać), opowiada także o romantycznej miłości i niepozbawiona jest wątków komediowych.

Myślę, że najbardziej zachwycił nas ubiór oraz śpiew aktorów. Idealnie dopasowane kostiumy przenosiły odbiorcę spektaklu w odległe czasy po powstaniu styczniowym. Nie bez znaczenia były także rekwizyty. Na przykład bohaterowie, Zbigniew oraz Stefan, nosili kołpaki charakterystyczne dla polskiej szlachty. Aktorzy zachwycali też swoim śpiewem. Mężczyźni niskim, donośnym basem oraz barytonem, natomiast panie wysokim sopranem oraz tenorem.

Dzięki wyjazdowi do Krakowa gimnazjaliści dokształcili się kulturowo oraz poznali trochę historii naszego kraju. Z pewnością ta wycieczka była miłym akcentem przed feriami świątecznymi.

 

Jakub Żmijewski

uczeń klasy III b

......................................................................................  

O zapierającej dech w piersiach, niesamowitej, powalającej, jedynej takiej wycieczce do Italii we wspomnieniach Kuby, Pawła i Bartka

 

>> San Marino. Zapewne wielu z was sądzi, że to włoskie miasto. Nic bardziej mylnego. Otóż Itaka była kiedyś zbiorem tzw. miast-państw, San Marino jest jedynym z nich, które przetrwało do dzisiaj. Zresztą, szczyci się tym na całym świecie. Nie ma ono może tylu zabytków co Wenecja czy też Watykan, jednakowoż, ma ono wspaniały niepowtarzalny klimat oraz fantastyczną kuchnię.

Asyż jest wspaniałym włoskim przybytkiem. W jego skład wchodzą liczne zabytki oraz dobra kulturowe. Dzięki naszemu niezwykłego przewodnikowi poznaliśmy historię św. Franciszka, urodzonego w tym mieście
i miejsca z min związane. Jest to prawdzie "miasto-ambrozja". Osobiście  nigdy nie lubiłem zwiedzać, jednak dla Asyżu, mogłem zrobić wyjątek.

Rzym okazał się wspanialszy niż mogłoby się nam wydawać. Poraził mnie swoim obliczem. Słyszałem, że owe miasto,  posiada jedną z najpiękniejszych architektur na świecie, słyszałem,   że jest to centrum kultury i sztuki, że nie ma drugiego tak urokliwego miejsca jak Rzym. I wiecie co? Dobrze słyszałem. Tego, co tam zobaczyliśmy, nie da się określić za pomocą słów. 

Florencja. Pewien poeta powiedział kiedyś: "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbuj zdefiniować kształt gruszki." Podobnie jest też z Florencją. Teoretycznie mógłbym zacząć opisywać wam tę baśniową aglomerację, aczkolwiek, to byłaby taka... próba zdefiniowania kształtu gruszki. Tego się nie da opisać, to trzeba poczuć. Mogę powiedzieć tylko tyle, że wydając swoje pieniądze we Florencji, nie żałowałem ani centa.

Zwiedzanie tych wszystkich magicznych metropolii doprawiał nasz ukochany, niezastąpiony przewodnik, swymi jakże zabawnymi, ale równocześnie pouczającymi anegdotkami. Jak mawiał Odys: "Wszędzie dobrze, ale
w domu najlepiej", myślę jednak, że gdybym miał znaleźć sobie nowy dom, byłby on we Włoszech. Jest to zdecydowanie jeden z najbardziej urokliwych krajów na Ziemi. Wycieczka była nieziemska, wręcz niebiańska, tego typu podróże polecam każdemu.

 

Jakub Fundament, Paweł Rosik Rosiński, Bartosz Deryło

uczniowie kl. III a

......................................................................................  

Lublin w pigułce

 

>> Kolejnym punktem programu było zwiedzanie Muzeum Lubelskiego, gdzie oglądać można najróżniejsze wystawy, począwszy od historii oręża, przez sztukę ludową, sztukę zdobniczą, przedmioty codziennego użytku
w dawnych czasach, monety i medale, aż do wystaw malarstwa, gdzie jednym z najcenniejszych eksponatów jest obraz Jana Matejki Unia Lubelska. Po przysłowiowym rzucie oka na większość eksponatów uczniowie wyszli na Stare Miasto. Niestety, z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych zwiedzanie zostało ograniczone do przejścia przez Bramę Grodzką, Bramę Krakowską, a także do podziwiania kolorowych kamienic staromiejskich i wejściu do archikatedry św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty.
Pomimo deszczowej aury wyprawę do Lublina można uznać z całą pewnością za udaną. Wizyta w Majdanku zmusiła do refleksji nad losem, moralnością ludzką i niepewnością życia, a zwiedzanie zamku i Starego Miasta pozwoliło na chwilę przenieść się w przeszłość.

Piotr Pluta
uczeń kl. III b

......................................................................................  

 

Komers – pożegnalna zabawa trzecioklasistów

 

>> Po pewnym czasie wszyscy zostali zaproszeni do wzięcia udziału w karaoke. Z wielką chęcią dołączyliśmy się do śpiewu i nasz głos był z pewnością w stanie dotrzeć do najbardziej odległego końca restauracji! Najchętniej była śpiewana piosenka Anny Jantar "Tyle słońca w całym mieście" oraz "Małe rzeczy" Sylwii Grzeszczak. W przerwie między piosenkami został podany tort.

Coraz większy smutek pojawiał się na naszych twarzach, gdy mijały kolejne piosenki. Każdy zdawał sobie sprawę, że jest to ostatnie takie huczne spotkanie w tym gronie. Kiedy DJ ogłosił, że właśnie usłyszeliśmy ostatnią piosenkę, rozeszliśmy się do domów pełni wrażeń.

Nie bez powodu komers nazywany jest małą studniówką. Rodzice mieli okazję obejrzeć mistrzowsko wykonany polonez, a zabawa trwała przez wiele godzin. Oglądając zdjęcia z imprezy staram się przywołać te wspaniałe wspomnienia i wrócić myślami do tego wieczoru. Z pewnością będę go niezwykle miło wspominał.

 

Kacper Dywan

uczeń kl. III b

.....................................................................................

Teatr w szkole

 

>> 23 października podczas lekcji języka polskiego odgrywaliśmy wybrane scenki z lektury pt: „Zemsta” Aleksandra Fredry. Było to zadanie domowe, więc każdy chciał wypaść jak najlepiej. Koledzy i koleżanki przygotowali ciekawe stroje.

Jako pierwsi na scenę wyszli chłopcy. Byli to Bartek Gutowski, Bartek Sochacki i Maciej Zeliaś. Kolega Bartek Sochacki przebrał się najlepiej.  Miał świetny strój! Wszyscy wypadli  dobrze.  Kolejną scenkę odgrywali również chłopcy. Najlepiej z nich wypadł Michał Kopeć, który grał rolę Podstoliny oraz Klary. Bardzo dobrze operował głosem i świetnie poradził sobie z zadaniem.  Jednak wg mnie najlepiej odegrał swoją rolę kolega Jan Ziętek, który jako jedyny zagrał monolog. Nikt spośród wszystkich uczniów nie potrafił tak pięknie nauczyć się tekstu i odegrać swojej roli. Muszę przyznać, że zrobił on na mnie wrażenie. Następnie były dziewczyny. Wystąpiły w trójkę: Laura Mastalerz, Alicja Mazur oraz Nina Sobierajska. Ich występ był bardzo ciekawy. Mnie  występ Niny się bardzo podobał, pani też była zadowolona. Najśmieszniej swoją scenkę odegrały Julka Kowal oraz Ania Tarkowska.

Uważam, że tego dnia lekcje na języku polskim były bardzo ciekawe. Niestety nie odegrałem swojej roli, ponieważ nie było jednego członka mojego zespołu.

 

Daniel Korczak

uczeń klasy I a

.....................................................................................

„Zemsta” -   inscenizacja wybranych scen dramatu

 

>> 20 października na lekcji języka polskiego nasza klasa przedstawiała sceny z dramatu Aleksandra Fredry pt. "Zemsta".

Większość uczniów miała przygotowane przebrania, a niektórzy pożyczali od tych, którzy stroje posiadali. Pierwszy występ był przygotowany przez Kacpra, który wcielił się w rolę Cześnika i Kajtka, który grał rolę Papkina, a zagrali scenę V z aktu I. Najbardziej spodobał mi się sposób wypowiadania roli przez Kacpra. Bardzo dobrze wcielił się w rolę raptownego człowieka. Następną scenę odgrywałem ja z Kamilem. Wcieliliśmy się w postacie Papkina i Wacława,   a odgrywaliśmy VIII część aktu I. Moim zdaniem przedstawiliśmy to dobrze, ale mogliśmy się bardziej postarać.  II scenę aktu IV zinterpretowali Maks i Błażej. Następnie występowały trzy dziewczyny: Tamara, Ania i Ula. Były one po kolei: Rejentem, Papkinem i Podstoliną. Zachowania swoich bohaterów przedstawiły bardzo dobrze. Ostatni występ pokazały nam Hiacynta i Jagoda, był to akt II scena VII. One nie miały z tym zadaniem żadnego problemu.

Ta lekcja bardzo mi się podobała, ponieważ mogliśmy poćwiczyć występy przed publicznością
i próbować opanować stres.

 

Wiktor Pluta

uczeń klasy I b

.....................................................................................

Little Prince in London

 

>> Kolejnego dnia czekało nas wiele, wiele zwiedzania. Zaczęliśmy od British Museum, gdzie furorę zrobiły wszelkiego rodzaju mumie egipskie. Po oglądaniu wszystkich starożytnych przedmiotów, rzeźb i rzeczy związanych z codziennym funkcjonowaniem ówczesnych ludzi udaliśmy się zobaczyć Buckingham Palace, wieżę Big Ben oraz National Gallery.  Tam każdy miał okazję ujrzeć na własne oczy m.in. oryginalny obraz van Gogha pt. ,,Słoneczniki”.

 

Ostatniego już dnia naszego pobytu w Anglii zaczęliśmy od ponad dwugodzinnych zakupów na popularnej ulicy Oxford Street. Niemal każdy uczestnik wycieczki miał potem przy sobie torbę ze sklepu Primark. Potem udaliśmy się do muzeum figur woskowych – Madame Tussauds. Było to niesamowite przeżycie, ponieważ postaci naprawdę wyglądały jak żywe. Po wielu atrakcjach
w muzeum udaliśmy się do ostatniego celu naszej wyprawy, czyli London Eye. Podczas tej przejażdżki mogliśmy popatrzeć na cały Londyn i jeszcze raz zobaczyć jego piękno.

 

Niestety, po prawie trzydziestu pięciu godzinach jazdy byliśmy już w naszym małym Tarnobrzegu. Każdy był zadowolony i szczęśliwy, że mógł wziąć udział w tak wspaniałej wycieczce. Jestem pewna, że te przeżycia będą nam jeszcze długo wybrzmiewały w głowie. To był naprawdę niezapomniany czas!

 

Julia Roman

uczennica kl. III b

.....................................................................................

Wyjazd „Mądrych Sów” do Zamościa

 

>> Kierunkiem  wyprawy okazał się Zamość - miasto idealne, które od wieków nie zmieniło swego charakteru. Po dotarciu na miejsce udaliśmy się na Starówkę. Tam spotkaliśmy się z przewodnikiem, który towarzyszył nam przez długi czas. Podczas wędrówki po urokliwych zakątkach Starego Miasta  przekazywał nam nie tylko dawkę wiedzy historycznej, ale i niezwykle emocjonalne i barwne opowieści. Zasypywał nas pojęciami z dziedziny architektury podczas zwiedzania ormiańskich kamieniczek, Rynku Solnego, Rynku Wodnego, Bramy Lwowskiej, Bramy Lubelskiej. Równie ciekawe  były anegdotki, które usłyszeliśmy   w czasie przechadzki podziemną trasą turystyczną. Właśnie w tym miejscu jedna rzecz przykuła naszą uwagę na dłużej… Była to automatyczna kosiarka, która sama kosiła wał będący umocnieniem obronnym miasta. Kiedy już zachwyciliśmy się niezwykłą mocą tego urządzenia, zaczęliśmy kierować się w stronę miejsca, gdzie mieliśmy spożyć obiad. Po posileniu się
i nabraniu sił do dalszej wędrówki przyszedł czas na zwiedzenie ogrodu zoologicznego. Mieliśmy zaledwie godzinkę na poznanie tajników tego wspaniałego i jakże pięknego miejsca. Okrzykom
i radosnym piskom nie było końca. Zwłaszcza gdy struś przybiegł na nasze zawołanie, motyl przeleciał koło nas, małpy zaczęły skakać po linkach, a lew przewrócił się na bok w czasie snu. Wszystko było takie fascynujące, ale niestety czas płynął nieubłaganie. Trzeba było pożegnać się z niezwykłym światem zwierząt. Smutni wróciliśmy do autobusu, ale nasz żal nie trwał długo. Kolejnym i ostatnim punktem naszej wyprawy był Zwierzyniec. Odnaleźliśmy w nim czas na spacerek oraz wypicie kubka gorącej herbaty czy kawy.

 

Tym przyjemnym akcentem zakończyła się nasza wycieczka. Pozostało nam z niej wiele wspomnień.

  

Julia Bargieł

uczennica klasy III b

.....................................................................................

Ogólnopolski Konkurs Języka Angielskiego

 

>> Fani języka angielskiego w szkołach podstawowych, gimnazjalnych oraz ponadgimnazjalnych mieli okazję wziąć udział w Ogólnopolskim Konkursie Języka Angielskiego ENGLISH ACE, który odbył się 12 marca 2014 r., w macierzystych szkołach uczestników. Tematyka tegorocznej edycji uwzględniała, między innymi elementy wiedzy o krajach angielskiego obszaru językowego oraz tematy związane z tamtejszymi sposobami obchodzenia różnych uroczystości. Konkurs jest organizowany w ramach programu edukacyjnego Łowimy Talenty, który jest formą wsparcia szkół w zakresie odkrywania i rozwijania uzdolnień dzieci i młodzieży. Inicjatywa promuje talenty i osiągnięcia uczniów oraz pomaga im kształtować ważne kompetencje osobiste. Patronat nad programem objęła Politechnika Wrocławska.

 

KLASY 2

Laureaci - English Ace 2014 GIM 2 - lokata wojewódzka

Laureat

Koordynator

Szkoła

Miejscowość

MW

MK

Województwo

NATALIA SAK

Joanna Śliżewska

Gimnazjum Nr 6

Koszalin

1

13

ZACHODNIOPOMORSKIE

NATALIA SZYMAŃSKA

Izabela Szlaszyńska

Gimnazjum Nr 48

Gdańsk

1

13

POMORSKIE

ADAM MATYGA

Anna Awienowicz, Katarzyna Wróblewska

Publiczne Gimnazjum Nr 5 Z Oddziałami Integracyjnymi

Białystok

1

22

PODLASKIE

KONRAD JANUCHTA

Danuta Pilarczyk- Pyjor

Gimnazjum Nr 1

Morąg

1

22

WARMIŃSKO-MAZURSKIE

PIOTR PLUTA

Kamila Ciba-Szwed

Zespół Szkół Społecznych Nr 2

Tarnobrzeg

1

22

PODKARPACKIE

MARTA WILCZEK

Ewa Sozańska

Zespół Szkół Ogólnokształcących Nr 3

Wrocław

1

32

DOLNOŚLĄSKIE

MICHAŁ ŁATKOWSKI

Agnieszka Bandrowska

Zespół Szkół Ogólnokształcących Nr 4

Toruń

1

32

KUJAWSKO-POMORSKIE

KRZYSZTOF MATYJASZCZYK 

Edyta Borowicz-Czuchryta

Publiczne Gimnazjum

Niedźwiada

1

67

LUBELSKIE

 

Więcej szczegółów: http://jersz.pl/contest,8,tab_78.html

 

Kamila Szwed

nauczyciel j. angielskiego

.....................................................................................

STRAŻACY Z MAŁEGO KSIĘCIA

 

>> Specyfika turnieju opiera się na założeniu, że młodzież zdobywa wiedzę z zakresu bezpieczeństwa pożarowego, która do czasu włączenia w strukturę przedmiotów szkolnych Edukacji dla Bezpieczeństwa, praktycznie nie była uczniom przekazywana w toku programu szkolnego. Właśnie
z tego powodu udział w turnieju wymaga u uczestników stopniowego samodzielnego  wzbogacania swoich umiejętności, jest możliwością realizacji zainteresowań pożarniczych. Jest również okazją do spotkania innych pasjonatów tych zagadnień. Michał Niezgoda jest bez wątpienia jednym z nich, jako miłośnik pożarnictwa i ratownictwa ukazuje pracę strażaków i ratowników medycznych w bardzo oryginalnym, artystycznym wymiarze. Jest założycielem portalu
„112Sandomierz – Ratownictwo Powiatu Sandomierskiego” oraz działa w Grupie Ratownictwa Polskiego Czerwonego Krzyża
w Sandomierzu
ucząc się zasad pierwszej pomocy przedmedycznej i podstaw kwalifikowanej pomocy medycznej, którymi wykazuje się na różnego typu szkoleniach, manewrach i sytuacjach życia codziennego. Wydaje się, że te dziedziny nie mają ze sobą wielu cech wspólnych, jednak z doświadczenia wiem, że w turnieju największe sukcesy odnoszą ludzie o szerokich zainteresowaniach i bogatej wiedzy szczegółowej.

Nie bez powodu wspomniałem o stopniowaniu zdobywanej wiedzy. Turnieju bowiem poza nielicznymi przypadkami nie da się wygrać od razu. Ważna jest także działalność społeczna, np. w Młodzieżowych Drużynach Pożarniczych czy formowanych coraz częściej młodzieżowych drużynach ratowniczych. Ale to nie wszystko – kluczem do sukcesu jest zdolność do łączenia faktów i selekcjonowania najistotniejszych informacji, ale także trochę szczęścia. Niestety, w eliminacjach miejskich Michałowi tego szczęścia, a dokładnie jednego punktu, zabrakło. Jestem przekonany, że w finale ustnym mógłby powalczyć nawet o miejsce w eliminacjach wojewódzkich, które są bramą do „kariery” na szczeblu centralnym.

Wygrywając finał centralny turnieju w drugim swoim starcie (2010 rok), byłem niezwykle zaskoczony. Muszę jednak przyznać, że stosunkowo szybkie osiągnięcie głównego celu nieco osłabia motywację do startu w kolejnych edycjach.  Mam nadzieję, że Michałowi uda się tego dokonać przynajmniej dwa razy, stając się drugim Mistrzem Polski w historii miasta oraz powiatu i pierwszym dwukrotnym… Życzę mu wielu sukcesów w zmaganiach turniejowych oraz satysfakcji z podejmowanych działań
i realizacji wszystkich, nie tylko strażackich, marzeń i planów. 

 

Piotr Ordon

uczeń klasy I LO

.....................................................................................

Recenzja filmu pt. „Kamienie na szaniec”

 

>> Oceniając film, nakręcony na podstawie książki, należy wziąć pod uwagę to, że jest interpretacją reżysera. Alek, głównym bohaterem jest tylko na plakacie; stanowi wraz z innymi młodymi działaczami Szarych Szeregów tło dla Zośki i Rudego, ale  tak miało być.         

W pamięci widzów na pewno zapadł Tomasz Ziętek, grający Rudego. Była to postać, która od razu wzbudziła sympatię. Z młodego, zabawnego chłopaka, starającego się o względy dziewczyny, stał się bohaterem, który, mimo iż katowany i dręczony, pozostał lojalny wobec swoich. Zaś Marcel Sabat, grający Zośkę, był chwilami tajemniczą postacią. Często zamyślony, z nieobecnym wyrazem twarzy. Jego rola miała wzloty i upadki. Można odnieść wrażenie, że jest mniej ważną postacią niż był
w rzeczywistości.

Film był okazją zaprezentowania się wielu młodych aktorów i aktorek. Uwagę należy zwrócić na dwie
z nich, Magdalenę Koleśnik, grającą dziewczynę Rudego oraz Sandrę Staniszewską, grającą dziewczynę Zośki. Ciekawie odegrała swoją rolę. Zwłaszcza jej dramatyczny krzyk potrafił zaskoczyć. Znalazło się jednak w obsadzie miejsce także dla bardzo znanych nazwisk. Między innymi dla Artura Żmijewskiego i Danuty Stenki, grających rodziców Rudego.

Kluczowym momentem w filmie było uwolnienie Rudego podczas akcji pod Arsenałem. Była to scena dość dynamiczna, chociaż znalazło się w niej miejsce także dla dziewczynki z balonikami. Muzyka była znakomicie dopasowana. W jednej chwili można było usłyszeć dźwięki gitary basowej,
w następnych zaś subtelną muzykę filmową. Tytuł filmu ukazuje się na końcu i pieczętuje to wszystko o czym był.

Chwilami wzruszał, chwilami rozbawiał lub zasmucał. Pokazał, aby bronić tego gdzie żyjemy, kim jesteśmy. Że nawet tak młodzi ludzie jak Rudy mogą stać się bohaterami, jeżeli będą bronić tego, co słuszne. Był to z pewnością potrzebny film.

Kiedy trzeba już było wychodzić z sali kinowej, napisy końcowe były wyświetlone, a światła zapalone, czas było przypomnieć sobie, że film już się skończył i, że czas iść. Trudno jednak tak zwyczajnie iść, po obejrzeniu tak niezwykłego filmu.

 

Aleksandra Leboda

uczennica klasy Ib

.....................................................................................

Wernisaż ilustracji Ewy Stiasny w Galerii TDK

 

>> Podczas spotkania artystka opowiadała o zawodzie ilustratora   i wydawcy. Zdradziła młodzieży tajemnice powstawania ilustracji. Mówiła o najistotniejszych aspektach tworzenia. By powstały dobre rysunki artysta - jak rzemieślnik - musi przeczytać tekst, zrozumieć go i poczuć, dostosować technikę i wyraz do jej tematyki (uśmiech nie znikał z twarzy artystki, gdy rysowała Cieszka, jego lekki i radosny świat okazał się zaraźliwy). Artystka została również zapytana o to, jak to jest być tą, która tworzy? Odpowiedziała: „Jeśli się chce coś zrobić, jest to w człowieku niezależnie od tego czy rysuje, maluje czy uprawia ogródek. Nie da się określić dlaczego. To w nim jest  i on pragnie to wyrazić”. To proste i cenne zdanie, mobilizuje do przyjrzenia się sobie, po to, by odnaleźć w sobie talenty i  rozwijać je. Sprzyjają temu wizyty w galeriach i udział w wernisażach (to kolejny z udziałem uczniów naszej szkoły).

 

Zapraszam na następne wystawy i wernisaże. Dziękuję pani Justynie Jareckiej Chmielowskiej, która  zachęca młodzież do wizyt w Galerii TDK.

 

Elżbieta Miśkiewicz-Zamojska

komisarz wystawy, nauczyciel historii sztuki

.....................................................................................

Turniej Matematyczny „Sześciu na szóstkę”

 

>> Zadania miały różny stopień trudności, były rozwiązywane na czas, a uczniowie znakomicie sobie z nimi radzili. Najlepszy wynik w turnieju uzyskała drużyna uczniów z Gimnazjum nr 1, miejsce drugie zajęli reprezentanci Gimnazjum nr 3, miejsce trzecie zajęli gospodarze turnieju, a tuż za podium uplasowali się uczniowie z Gimnazjum nr 2.

Po zmaganiach konkursowych uczniowie obejrzeli w nowej pracowni fizyczno–chemicznej pokazy chemiczne przygotowane przez panią Anetę Wolak – nauczyciela chemii, a przedstawione przez uczniów Społecznego Liceum Ogólnokształcącego im. Małego Księcia.

Wszystkim uczniom biorącym udział w turnieju  serdecznie gratuluję wiedzy,  ducha współzawodnictwa i dobrej zabawy  z liczbami,  grafami,  wykresami i geometrią. Wszystko to, co z pozoru trudne, dla Was było, jest  i mam nadzieję zawsze będzie tylko przyjemnością.

Dziękuję nauczycielom matematyki za rzetelne przygotowanie zadań i sprawiedliwą ocenę ich rozwiązań, a pani Dorocie Czerkies - nauczycielowi matematyki w Zespole Szkół Społecznych nr 2 im. Małego Księcia - za wspaniałe poprowadzenie turnieju.

 

Agnieszka Ziętek

nauczyciel matematyki

.....................................................................................

Zimowe szaleństwo

 

>> Ale największe emocje zawsze zostawiane były na sam koniec.  Po czterodniowym przygotowaniu odbyły się zawody, podczas których  każdy prezentował swoje umiejętności na trasie ze slalomem.  Zwieńczeniem tego nerwowego dnia było ogłoszenie wyników rywalizacji na trasie oraz  niespodzianka przygotowana przez HSKI. Po rozdaniu nagród i chwili dla reporterów zobaczyliśmy piękny pokaz sztucznych ogni.
                  

Nawet się nie obejrzeliśmy, a już byliśmy w Tarnobrzegu, gdzie czekali na nas rozradowani naszym widokiem rodzice. Z niecierpliwością czekamy na kolejne spotkanie w Zakopanem!

                                                                                                           

                                                                                                           Julia Roman

                                                                                                           uczennica klasy II b

.....................................................................................

Uroczyste otwarcie pracowni fizyczno-chemicznej
pt. "ŚWIĄTECZNY MARATON
Z FIZYKĄ I CHEMIĄ"

 

>> Tak tę niecodzienną lekcję opisała uczennica kl. II a Agnieszka Stawiarska:

 

19 grudnia 2013 r. odbyło się w naszej szkole oficjalne otwarcie sali fizyczno-chemicznej. Uroczystość zaszczycili swoją obecnością znani światu naukowcy: I. Newton,  A. Volta, A. Einstein, M. Skłodowska-Curie oraz asystenci-amatorzy, czyli uczniowie z klas pierwszych i drugich gimnazjum.

 

Podczas pokazów można było zobaczyć doświadczenia z różnych dziedzin fizyki oraz chemii.  Widowni do gustu szczególnie przypadły doświadczenia z rosnącym ptysiem, grawitacją, kulą plazmową, kolorową pianą, sztuczne ognie czy gejzer chemiczny. Młodzi obserwatorzy nie tylko oglądali, lecz również potem mieli za zadanie przywdziać białe fartuchy i sami pokazać, co potrafią.  Pani Maria, szefowa całego przedstawienia, przeprowadziła również quiz z nagrodami, które rozdawał uśmiechnięty Święty Mikołaj. Na zajęciach gościliśmy również lokalną telewizję.

 

Pokazy udały się wyśmienicie. Mamy nadzieję, że  najmłodsi uczniowie zainteresowali się tymi przedmiotami i może w przyszłości odniosą takie same sukcesy, jak nasi  sławni goście.

 

Agnieszka Stawiarska

uczennica kl. II a

.....................................................................................

Sprawozdanie z Zemsty

 

>> Dzisiaj w klasie pierwszej „a” przedstawialiśmy scenki z lektury pt. „Zemsta” Aleksandra Fredry. Każdy miał za zadanie przygotować się, czyli przebrać i nauczyć się swojej kwestii na pamięć.

 

Jako pierwsi wystąpili: Artur, Paweł i Bartek. Ich występ wywarł pozytywne wrażenie na pozostałych uczniach. Artur bardzo zabawnie rozpoczął wewnątrzszkolny teatrzyk klasy pierwszej „a”.

 

Następnie wystąpiły Ola i Ula. Zaprezentowały scenę, w której Dyndalski pisze list dyktowany przez Cześnika. Dziewczyny dobrze znały swoje kwestie i świetnie wcieliły się w męskie role.

 

Po nich wystąpili: Piotrek, Kuba i Paweł, którzy równie śmiesznie przedstawili wybraną scenę. Szczególnie dostojnie prezentował się Piotrek w stroju Cześnika.          

 

W następnej  kolejności pojawiły się na scenie: Magda, Ania i Wiktoria. Bardzo dobrze umiały swoje role. Ta scena wszystkich mocno rozbawiła.  

 

Później wystąpili Daniel i Hubert jako Cześnik i Papkin. Zaprezentowali się doskonale. Byli ciekawie przebrani.

 

W przedostatnim przedstawieniu wzięły udział Zuzia i dwie Gabrysie. Dobrze umiały swoje kwestie
na pamięć. Wspaniale wczuły się w role.

 

W końcu przyszedł czas i na nas, czyli mnie i Maćka. Byliśmy śmiesznie przebrani, szczególną uwagę zwracały nasze wąsy. Nie pomyliliśmy się ani razu w swoich rolach. Przygotowaliśmy scenę 3 z aktu IV o tym, jak Papkin rozpacza wobec groźby ewentualnego otrucia go przez Cześnika.

 

Wszyscy świetnie się bawili podczas tej niecodziennej lekcji języka polskiego.

 

Jan Woźniak

uczeń klasy I b

 

„Zemsta” A. Fredry w inscenizacji i ocenie uczniów klasy Ia i Ib gimnazjum

 

21 października 2013 roku o godz. 10.00 uczniowie klasy Ia gimnazjum  wraz z nauczycielem języka polskiego uczestniczyli w inscenizacji fragmentów „ Zemsty” Aleksandra Fredry.

 

Odgrywanie scen zaczęło się około godz. 10.05, a zakończyło  o 10.40. Pierwsi wystąpili Artur Łukawski wraz z Pawłem Rosik-Rosińskim i Bartkiem Deryło. Chłopcy zagrali epizod przedstawiający rozmowę Klary, Wacława i Papkina o zaślubinach syna Rejenta  z Podstoliną. Następnie Urszula Jachymczyk razem z Olą Wiórkiewicz przedstawiły akt  IV, scenę V, która ukazywała pisanie listu przez Dyndalskiego. Później wystąpili Piotrek Paniec i Kuba Fundament, odgrywając krótki pojedynek pomiędzy Cześnikiem a Rejentem. Następnie Magda Jopek, Ania Czop i Wiktoria Cieśla przedstawiły rozmowę Wacława, Klary oraz Podstoliny zawartą w akcie II, scenie VI. Moment dostarczenia Cześnikowi listu przez Papkina odegrali Hubert Grześkiewicz i Daniel Jońca. Następnie na prowizoryczną scenę wyszły Gabrysia Piotrowska, Gabrysia Stępień i Zuzia Wrona odgrywając zdradę Podstoliny w zamku Rejenta. Jako ostatni wystąpili Maciek Anwailer i Jasiek Woźniak, którzy odegrali fragment przedstawiający epizod otrucia Papkina winem.

 

Moim zdaniem inscenizacje wydarzeń z lektury były ciekawe i interesujące, a oprócz tego zabawne. Uważam, że każda z grup wspaniale odegrała swoją rolę, jednak najlepsza była scena, którą odegrali Artur, Bartek i Paweł. Sądzę tak, ponieważ podobały mi się ich przebrania i humor  sceny, którą odgrywali. Mimo iż czasem zaglądali do tekstu lektury, uważam, że ta inscenizacja zasługuje na uznanie.

 

Ula Jachymczyk

uczennica klasy I a

.....................................................................................

Wycieczka do Krakowa – wzruszająca lekcja historii oraz realistyczna lekcja biologii

 

>> Po zwiedzaniu Kazimierza mieliśmy chwilę na odpoczynek. Kolejnym etapem wycieczki była wystawa pokazywana w wielu miejscach świata - "The Human Body Exhibition". Ukazywała ona budowę ludzkiego ciała na prawdziwych preparatach anatomicznych. Wywarła na wszystkich ogromne wrażenie, gdyż nie były to zwyczajne ekspozycje a martwi ludzie. Mieliśmy okazję zobaczyć jak jesteśmy zbudowani od najmniejszych do największych elementów. Oglądanie tej wystawy wymagało od nas odpowiedniego zachowania się
i szacunku.

Wycieczka była bardzo udana. Poznaliśmy inną kulturę i uczestniczyliśmy w realistycznej lekcji biologii. Na pewno każdy z nas wiele zapamięta z tej niezapomnianej wyprawy.

 

Zuzanna Mikus

uczennica klasy III b

......................................................................................  

Socrates Comenius - pierwsze spotkanie szkół partnerskich w Budapeszcie

 

>> Pierwszy dzień pracy rozpoczęliśmy od krótkich prezentacji każdej ze szkół partnerskich i przedstawienia systemu edukacji w naszych krajach. Ustaliliśmy również harmonogram kolejnych spotkań nauczycieli
i delegacji uczniów, które odbędą się w styczniu w Rumunii, pod koniec marca we Włoszech i na początku maja w Portugalii. Przyszły rok szkolny rozpoczniemy wizytą w Niemczech, a później wszyscy spotkamy się
w Polsce. Razem z partnerami opracowaliśmy podział obowiązków dla każdej ze szkół oraz najbliższe zadania do wykonania, jakimi będą konkurs na logo projektu oraz stworzenie strony internetowej projektu oraz bloga dyskusyjnego na temat postaci i wydarzeń pop.

 

Mieliśmy również okazję poznać najciekawsze miejsca w stolicy Węgier. Spacerowaliśmy po Wzgórzu Zamkowym, zwiedziliśmy Parlament i byliśmy w słynnych budapeszteńskich termach Szecheney. Budapeszt nocą, widziany ze szczytu Góry Gellerta dostarczył nam niezapomnianych wrażeń. Nasi węgierscy koledzy zabrali nas do malowniczego miasteczka Szentendre. Jest to urokliwe miejsce z krętymi uliczkami
i kamieniczkami, gdzie dawniej mieszkali uciekający od zgiełku miasta artyści. Można tu zwiedzić Muzeum Ceramiki oraz… jedyne na świecie Muzeum Marcepanu. W Szentendre próbowaliśmy również langosze - placków będących specjalnością węgierskiej kuchni. Jada się je z serem i śmietaną.

 

Spędziliśmy w Budapeszcie kilka owocnych dni. Mamy nadzieję, że nasi uczniowie też będą mieć okazję poznać jego uroki dzięki bliższej współpracy ze szkołą węgierską.

 

Małgorzata Bukowska i Wojciech Marciniak
koordynatorzy projektu

......................................................................................  

Bieszczady z perspektywy jednośladu

 

>> W niedzielę rano czworo ochotników z niezbyt chętnym panem Wojtkiem (który następnym razem nie będzie składał propozycji w formie żartu) o 6 rano udało się na tamę Zalewu Solińskiego. Chciałbym napisać
o zapierających dech w piersiach widokach, ale niestety mgła zredukowała nasze pole widzenia do kilku metrów. Po powrocie i śniadaniu wyruszyliśmy w kierunku zachodnim. Bez wielu niespodzianek dotarliśmy do Krosna, a tam noc spędziliśmy w bursie. Następnego dnia o 12.50 ze stacji w Strzyżowie odjeżdżał nasz powrotny pociąg. Oczywiście zdążyliśmy na niego, a ponadto zobaczyliśmy m. in. zamek w Odrzykoniu, którego spadkobiercą był Aleksander Fredro. Autor zainspirowany historią tego gmachu napisał słynną „Zemstę”.

 

Rajd rowerowy był niezapomnianą przygodą. Podczas tych 4 dni przejechaliśmy ponad 300 kilometrów! Jako koledzy uświadomiliśmy sobie, że możemy na siebie liczyć w każdej sytuacji, potrafimy dzielić się bezcennym jedzeniem i - chociaż czasami pomiędzy nami zaiskrzyło - potrafimy wspierać się w trudnych chwilach. Jako uczniowie wzbogaciliśmy naszą wiedzę geograficzną jak i historyczną o wschodnim regionie naszego kraju oraz utrwaliliśmy prawa dotyczące rowerzystów w ruchu drogowym. Powtórzyliśmy także środki artystyczne
m. in. porównania: ruch jak na Marszałkowskiej, w nieskończoność powtarzane wykrzyknienia oraz mniej
i bardziej przyjemne epitety.

 

Wszyscy mamy nadzieję, że to była nasza pierwsza, ale nie ostatnia wyprawa rowerowa.
 

Jakub Marjankowski
uczeń kl. III a

......................................................................................  

„Wspólnymi siłami możemy zmienić życie innych na lepsze” - refleksje po spotkaniu z misjonarzem

 

>> W drugiej części spotkania mówca przeniósł swą opowieść do Ekwadoru. W tym południowoamerykańskim kraju mieszka Divina Monserrate Menendez - dziewczynka, która dopiero rozpoczyna naukę w gimnazjum. Nie stać jej na podstawowe przybory do nauki, ale dzięki zbiórce przeprowadzonej w naszej szkole ma ona szansę na dobrą edukację. Słowa ks. Wiesława na pewno uświadomiły niektórym, że wspólnymi siłami możemy zmienić życie innych na lepsze. Misjonarz opowiadał również o swojej pracy: budowaniu kościołów, kapliczek, ulepszaniu placówek edukacji czy innych przedsięwzięciach mających na celu poprawę jakości życia w pełnym niebezpieczeństw Ekwadorze, gdzie noszenie broni jest na porządku dziennym, a zostanie płatnym zabójcą jest najbardziej opłacalnym zawodem.

Spotkanie z ks. Wiesławem pokazało, że - żyjąc na jednej planecie - każdy człowiek żyje inaczej. Często gorzej - bez pieniędzy, jedzenia, dostępu do edukacji. Ale wciąż wszyscy jesteśmy ludźmi mającymi te same emocje i nadzieje. Uświadomiłam sobie, że każdy może pomóc nieznajomej dziewczynce bez większego wysiłku. I wiecie co? Następnym razem daruję sobie  batona w sklepiku szkolnym - mam lepszy pomysł na co przeznaczyć te pieniądze.

 

Patrycja Furtak
uczennica  kl. III a

......................................................................................  

Zielona szkoła we Wdzydzach Kiszewskich

 

>> Oprócz tego codziennie kąpaliśmy się w jeziorze, a podczas pobytu w Gdańsku mieliśmy okazję ochłodzić się w morzu. Graliśmy w piłkę, w koszykówkę, ale również w tenisa ziemnego i stołowego. Niektórzy wybierali się o  świcie na ryby. Michałowi Pająkowi udało się złowić  dwa półmetrowe leszcze! 

 

Wycieczka była naprawdę wyjątkowo udana. Była to idealna okazja dla wszystkich jej uczestników, aby spędzić wspólnie czas przed zakończeniem roku szkolnego.
 

Katarzyna Moliszewska, Julia Roman i Joanna Wrona

uczennice kl. I b

......................................................................................  

Wycieczka do Belgii, Wizyta w Parlamencie Europejskim

 

>> Drugiego dnia, po śniadaniu i zakupie pamiątek, pojechaliśmy do Parlamentu Europejskiego. Po obejrzeniu jego gmachu, zjedliśmy obiad, a następnie udaliśmy się na prelekcję i spotkanie z Panią Elżbietą Łukacijewską. Po pełnej pozytywnych wrażeń wizycie w Parlamencie, czekało nas zwiedzanie stolicy. Pani przewodnik Maria Kozińska oprowadziła nas po muzeach, katedrach i wąskich uliczkach Starego Miasta.
W drodze na „Grand Place” mieliśmy okazję zobaczyć zabytkowe figurki, z którymi wiązały się ciekawe legendy. Intensywne zwiedzanie zakończyła kolacja w miłej, brukselskiej restauracji. Podczas tego wieczoru mieliśmy przyjemność porozmawiać z Panią europoseł.

 Kolejny dzień był ciepły i słoneczny. Przyjemna pogoda podkreślała urok następnej zwiedzanej miejscowości – Brugii. Wszyscy przyznali rację Pani Łukacijewskiej, która dzień wcześniej zapewniała nas, że to jedno
z najpiękniejszych miast Belgii. Aparaty fotograficzne aż przegrzewały się od nadmiaru pracy. Po obiedzie
w starym, eleganckim browarze ruszyliśmy w drogę powrotną.

Po tej wycieczce z pewnością pozostaną same piękne wspomnienia. Dwa dni wystarczyły ,aby zakochać się
w tym kraju i zrekompensować długą podróż. Jesteśmy wdzięczni za możliwość przeżycia tak wspaniałych chwil.

 

Blanka Holuk
uczennica kl. III a

......................................................................................  

Wycieczka laureatów i finalistów

 

>> Mimo uroku tego miasta i wszystkich jego zabytków przyszedł moment, gdy myśleliśmy wyłącznie
o jedzeniu. Na szczęście nasza pani przewodnik zaprowadziła nas do schroniska, gdzie zjedliśmy pyszny obiad. Potem poszliśmy na rynek, gdzie mieliśmy pół godziny wolnego czasu. O godzinie 15 czekał nas rejs statkiem. Wszystkim bardzo podobała się ta atrakcja, jednak, gdy zaczęło silnie wiać, niektórzy schowali się pod pokład. Później wspólnie zadecydowaliśmy, że godzinę, którą mieliśmy w zapasie, spędzimy znowu na rynku. Skorzystaliśmy z tego czasu i poszliśmy do kawiarni na gorącą kawę, która była wprost idealna na ten zimny wieczór. Po zakupieniu pamiątek i wypiciu kawy wróciliśmy w drogę powrotną do domu. W autobusie dostaliśmy regionalne wypieki w kształcie kogutów.

Podczas powrotu nie zabrakło śpiewów i zdjęć upamiętniających tę wspaniałą wycieczkę, która pomimo złej pogody i przemoczonych butów zapadnie nam w pamięci na długi czas. 

 

Magdalena Biernat

uczennica kl. III b

......................................................................................  

Czy gimnazjaliści mogą zostać posłami?

 

>> Pierwszym punktem tej wycieczki były seminaria. Po przyjeździe do stolicy zakwaterowałyśmy się w hotelu i następnie poszłyśmy do Centrum Szkoleniowo-Konferencyjnego w Warszawie. Zostałyśmy tam bardzo miło przyjęte i poinformowane, w której sali mamy mieć wykład. Jeszce w Tarnobrzegu podjęłyśmy wspólnie decyzję, że seminarium pt. "Dobry mówca jako lider zmian w swoim środowisku" będzie dla nas idealne. I nie pomyliłyśmy się. Zajęcia prowadziła pani Maria Grażyna Szepe, która pokazała nam m.in. jak przygotować dobre przemówienie, jak ustawić sylwetkę, aby głos brzmiał dźwięcznie i wyraźnie oraz jak ćwiczyć przeponę. Oprócz tego analizowaliśmy dzieła różnych autorów, które przedstawiały wybitnych retorów. Omawialiśmy ich posturę, mimikę twarzy i ułożenie rąk. Na zakończenie dostaliśmy ok. 45 min, aby się przygotować i wystąpić z przemówieniem na dowolny temat. Liczyło się, aby umieć się przełamać oraz żeby walczyć ze stresem. Szczerze możemy przyznać, że takie doświadczenie jest bardzo przydatne. Nasi koledzy i koleżanki byli bardzo wyrozumiali i w każdym wystąpieniu szukali przede wszystkim pozytywnych stron. Jako młodzi posłowie otrzymaliśmy w prezencie słowniki do języka angielskiego, notatniki, ołówki oraz projekt ustawy dotyczącej ekorozwoju i zaświadczenie o uczestnictwie w XIX Sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży. Po tym wyczerpującym dniu spacerkiem wybraliśmy się do naszego hotelu, następnie zaś udałyśmy się na nocny spoczynek.

 

Następnego dnia rano, po śniadaniu, pojechałyśmy do Sejmu RP. Byłyśmy bardzo podekscytowane tą sytuacją. Dostałyśmy od naszych wychowawców identyfikatory i śmiało ruszyłyśmy w stronę miejsca pracy posłów. Gdy weszłyśmy do tego pięknego budynku, zwróciłyśmy od razu uwagę na złotą poręcz w kształcie węża. W środku znajdowało się już ok. 300 osób. Następnie poszłyśmy zobaczyć kółka poselskie. W długim korytarzu każda partia miała rozłożone swoje stanowisko, gdzie rozdawano pamiątkowe koszulki, długopisy czy słodkości. Był to bardzo miły gest ze strony posłów. Następnie udałyśmy się na salę posiedzeń sejmowych. Na blatach ławek znalazłyśmy wydrukowane poprawki do ustawy, którą mieliśmy wtedy uchwalić. Wzrokiem wodziłyśmy po ogromnej sali, gdzie przebywało wówczas 450 osób - robiło to piorunujące wrażenie. Oglądałyśmy również zdobienia ław poselskich, staranność wykonania mównicy i prezydium. Laską marszałkowską zasygnalizowano wejście na salę Marszałek Sejmu RP, Ewy Kopacz. Powitała nas ona ciepłymi słowami i życzyła nam owocnych obrad. Wtedy głos zabrała minister edukacji, Krystyna Szumilas, która również życzyła nam wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka i cieszyła się, że interesują nas sprawy środowiska, w którym żyjemy. Następnie głos zabrało jeszcze kilka uprzednio zgłoszonych osób. Druga część polegała na tym że każdy młody człowiek mógł przedstawić swoje stanowisko dotyczące ekologii lub poprawek, jakie chciałby zamieścić w ustawie. Trzecia część polegała na głosowaniu o zmianach w akcie prawnym. Każdy poseł miał na ławie przyrząd do oddawania głosów. Kto był „za” podnosił rękę i wciskał zielony przycisk, kto „przeciw” podnosił później rękę i wciskał czerwony przycisk, natomiast kto chciał wstrzymać się od głosu podnosił na końcu rękę i wciskał żółty guzik. Na końcu zdecydowaliśmy, czy cała ustawa zostanie przyjęta i tak również się stało. Na zakończenie można było zadać pytanie pani minister.

 

Tak się zakończyły obrady XIX Sejmu Dzieci i Młodzieży. Nasza przygoda dobiegła końca. Jesteśmy bardzo zadowolone z wyjazdu. To wspomnienie będzie nam towarzyszyło całe życie.

 

Patrycja Furtak
uczennica kl. II a

......................................................................................  

Pokazy z fizyki na Uniwersytecie Rzeszowskim

 

>> Pan dr Rafał Hakala udowodnił nam to, pokazując krótkie filmiki z przeprowadzonych w minionych latach eksperymentów. Pierwszym z nich jest lot samolotem z Londynu do Nowego Jorku z prędkością 1000 km/h. Czas w samolocie i na lądzie był mierzony zegarami atomowymi, które po dotarciu maszyny do celu wskazywały czas wcześniejszy o 40 nanosekund, jest to bardzo niewiele, ale udowadnia słuszność prawa Szczególnej Teorii Względności Einsteina. Drugim doświadczeniem było przyspieszenie pewnej cząsteczki – mionu – do prędkości bliskiej prędkości światła. Okazało się, że cząsteczka „żyjąca” w normalnych warunkach 2,2 s przy takim przyspieszeniu „żyła” 660 razy dłużej!

 

W trakcie drugiej godziny pokazów mieliśmy okazję zobaczyć niesamowite doświadczenia związane z momentem pędu oraz prawem Daniela Bernoulli’ego, które mówi, że w zawężonych miejscach ciśnienie jest mniejsze i wszystko, co jest na zewnątrz jest „wciskane” do środka.
Z doświadczeń dowiedzieliśmy się, jak wykorzystać to prawo w codziennym życiu, między innymi jak mężczyźni powinni golić się, by się nie zaciąć. Nie wolno golić się, trzymając twarz i maszynkę tuż przy dużym i szybkim strumieniu wody. W kolejnym doświadczeniu dowiedzieliśmy się, jak wyciągnąć chomika, który ukrył się za szafą – najprostszym sposobem jest użycie odkurzacza. Trzeba tylko przedtem podłożyć jakąś kartkę czy ściereczkę pod wylot rury, bo chomika, po prostu, do niej zassa.
A co by się stało, gdyby ktoś trenował aikido na lodzie ? Na to pytanie również uzyskaliśmy odpowiedź. Pomocnik pana  Hakalli, pan  Zenon, pokazał nam, czym są momenty pędu. Przedstawił aikido na lodzie w taki sposób, że siadł na krześle obrotowym z masywnym kijem w rękach, a gdy zamachnął się nim w prawo, sam obrócił się w lewo.
           

Według mnie była to fajna wycieczka, na której dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy. Z wielką chęcią za rok udałbym się tam jeszcze raz.
                                                                      

 Krzysztof Kołeczek
uczeń kl.  III a

......................................................................................  

Jeszcze kilka słów o bohaterze naszego koncertu… Poznajmy go lepiej!

 

>> Igor Tokarski jest uczniem klasy III Szkoły Podstawowej w Winiarach w powiecie sandomierskim. We wrześniu 2012 roku, w drodze do szkoły na próbę z okazji 100–lecia istnienia placówki, uległ bardzo ciężkiemu wypadkowi komunikacyjnemu. Został potrącony przez samochód osobowy na przejściu dla pieszych tuż przed budynkiem szkoły. W stanie zagrażającym życiu trafił na oddział intensywnej opieki medycznej szpitala w Tarnobrzegu, a po kilku miesiącach rozpoczął dalsze leczenie i rehabilitację w Rzeszowie oraz Krakowie. Były to ogromnie trudne, dramatyczne chwile dla rodziców Igora.

Chłopiec przed wypadkiem dał się poznać jako radosne, uczynne, grzeczne dziecko, a także bardzo dobry, utalentowany uczeń. Osiągał sukcesy w szkolnych i gminnych konkursach recytatorskich oraz przeglądach piosenki. Nie miał sobie równych i zazwyczaj zajmował I miejsce. Żadna uroczystość szkolna nie odbyła się bez jego czynnego udziału i zaangażowania. Można było wówczas podziwiać muzyczny talent ucznia.

Powrót do zdrowia chłopca to długotrwały i powolny proces. Aby mógł odzyskiwać sprawność, potrzebna jest ciągła i systematyczna rehabilitacja oraz pomocny w niej niezbędny i fachowy sprzęt. Wiąże się to z ogromnymi kosztami, które przekraczają możliwości rodziny i bliskich Igora.

 ......................................................................................  

„Odnaleźć siebie” w Trieście

 

>> Kolejny dzień rozpoczął się od debaty nt. przyszłości na Uniwersytecie w Trieście. Wzięli
w niej udział przedstawiciele licznych organizacji młodzieżowych, takich jak Europejskie Forum Młodzieży czy Młodzieżowe Rady Miast Triestu i Duino. Następnie udaliśmy się na spotkanie z przewodniczącym triesteńskiej Rady Miasta,
panem Itzokiem Furlanič.
W historycznej kawiarni San Marco odbyło się zaś międzynarodowe czytanie poezji,
z udziałem poetów z Turcji i Słowenii.

Uroczyste podsumowanie konkursu oraz wręczenie nagród odbyło się w niedzielę na zamku w Duino, jednym z miast - organizatorów. Każdy laureat mógł przeczytać swój wiersz w języku ojczystym. Główny organizator konkursu, prof. Gabriela Valera Gruber, odczytała tłumaczenia zwycięskich wierszy. Dodatkową atrakcją dla uczestników była możliwość zwiedzania malowniczo położonego zamku.

Pragnę podkreślić, że udział w tym bardzo prestiżowym konkursie był dla mnie nowym, niezwykłym doświadczeniem. Była to również możliwość poznania wielu ciekawych ludzi
i odwiedzenia nowych, pięknych miejsc; przede wszystkim konwersacji w języku angielskim. Chcę również podziękować nauczycielom,
pani Elżbiecie Szczesiak, pani Małgorzacie Bukowskiej i pani Justynie Jareckiej-Chmielowskiej za udzieloną mi pomoc podczas organizacji wyjazdu.

Piotr Ordon
uczeń kl. III b

Czekając na spotkanie przed budynkiem rady miasta na placu Piazza Unità d'Italia w Trieście

 

Podczas debaty na Uniwersytecie w Trieście

 

Wspólne zdjęcie uczestników festiwalu

 

W trakcie czytania wiersza podczas wręczenia nagród
(Fot. Castello di Duino)

 

Zamek Castello di Duino

 

......................................................................................  

Komers

 

>> Uroczystość rozpoczęła się o godzinie 17 w restauracji Kameleon. Wszyscy zjawili się przed czasem: dziewczęta w pięknych sukienkach, a chłopcy w koszulach i eleganckich garniturach. Każdy był podekscytowany, ale adrenalina jedynie nas zdyscyplinowała. Starania pani Kasi nie poszły na marne- poloneza zatańczyliśmy wspaniale, co potwierdziły długie
i gromkie oklaski. Następnie przyszedł czas na fotoreporterów- zdjęcia klasowe, koleżeńskie, parami i wiele innych. Warto było to uwiecznić, gdyż była to jedyna w swoim rodzaju uroczystość, a w dodatku chłopaki w koszulach, krawatach - to nie zdarza się często! Po części oficjalnej  zaczęła się impreza we własnym gronie. Muszę przyznać, że  nasze klasy świetnie się dogadują, co dało się odczuć w czasie zabawy. Oczywiście nie mogło się obejść bez tortu przygotowanego przez mamę Magdy. Był elegancki jak cały komers, czarno-biały, piękny i zarazem przepyszny. Prowadzący DJ spisał się znakomicie, przez całą imprezę tańczyliśmy bez przerwy! Jak na każdej dyskotece były piosenki dedykowane nie tylko  uczniom, ale także  nauczycielom np. dla pana Adama i Ani, pani Justyny i Arka, pani Małgosi
i Kuby. Impreza skończyła się późno wieczorem, ale wszyscy najchętniej tańczyliby do samego rana.

Katarzyna Rożek

uczennica kl. III b

......................................................................................

Niezwykłe spotkanie

 

>>  Później przyszła pora na krótki film oraz pytania do gości. Na sam koniec spotkania pani Dorota Kozioł przeczytała nam swój piękny i wzruszający tekst opowiadający o małej,
mongolskiej dziewczynce i jej koniu, Kasztanku, którzy zostali rozdzieleni przez wojnę.

Pokaz był niezwykle interesujący, o czym świadczy zainteresowanie uczestników. Sądzę, że wielu z nas po spotkaniu zapragnie pojechać do tego fascynującego państwa. Uważam jednak, że podczas tego półtoragodzinnego wykładu niejedna osoba przeniosła się na zielone stepy Mongolii.

Patrycja Furtak
uczennica kl. II a

......................................................................................

Relacja z białego szaleństwa w Zakopanem

 

>> Następnego dnia po przyjeździe spacerowaliśmy po Krupówkach, po południu zaś
jeździliśmy rozdzieleni na grupy pod okiem instruktorów na stoku Czarna Góra. Harmonogram kolejnych dni był następujący: śniadanie, jazda na stoku, obiad, wyjście na
lodowisko, baseny termalne w Szaflarach, Aquapark, kolacja, zjazdy nocne dla chętnych.
Wyjątkami były: wieczór góralski oraz ten, gdy królowała Zumba. Ta druga pozycja, czyli
połączenie tańca z fitnessem, chyba bardziej spodobała się dziewczynom. Chociaż, patrząc
na dzieci z podstawówki oraz nauczycieli, widać było, że bawią się świetnie. Codziennie
odwiedzaliśmy inny stok, były to kolejno: Czarna Góra, Jurgów, Suche, Białka Tatrzańska
i Harenda. Nocne zjazdy odbywały się na niewielkim stoku w Murzasichle.

Ostatniego dnia wyjazdu na Harendzie zorganizowany został „Slalom dla młodszych”
oraz „Slalom gigant dla starszych”. Mieliśmy dwie próby liczone na czas, oczywiście
najszybszy wygrywał. Tradycyjnie ostatniego wieczora odbyło się spotkanie z instruktorami,
rozdanie nagród i losowanie weekendów w Zakopanem fundowanych przez sponsorów. Od
10 już lat "Mały Książę" organizuje białą szkołę ze szkołą narciarską "Hski". W związku
z tym jubileuszem padło wiele ciepłych słów oraz życzeń. Nie zabrakło również tortu
ozdobionego dwiema nartami z lukru.

Nadeszła sobota, wyjazd się kończył, trzeba było wracać. Wszyscy spakowali swoje
torby oraz sprzęt narciarski i snowboardowy. Jeszcze tylko ostatni spacer po Krupówkach
i w drogę! W domu byliśmy ok. 18.00.


Jakub Marjankowski
uczeń kl. II a

......................................................................................  

Niezapomniana wycieczka

 

>> „Niewidzialna…” dzieliła się na 2 etapy. Na początku pani przewodnik pokazała nam,
w jaki sposób osoby niewidome piszą, korzystają z komputera, grają w gry, uczą się lub
najnormalniej w świecie wykonują proste czynności życiowe np. zalewają herbatę. Oprócz
tego pani pokazała nam, na czym opiera się alfabet Braille’a i że nie jest taki trudny, na jaki
wygląda. Następnie przeszliśmy do zwiedzania po ciemku, mimo że brzmi to absurdalnie, ale
to prawda. Przechodziliśmy kolejno do siedmiu pomieszczeń, z których najciekawszym było
muzeum. Aby móc przechodzić do kolejnych miejsc, musieliśmy znaleźć kilka przedmiotów.
Według mnie wystawa była świetna!

Następnym punktem programu był spektakl pt. „Deszczowa piosenka”, który odbył się
w teatrze Roma. Przedstawiał on historię, która rozgrywa się w latach dwudziestych,
w Hollywood. Główny bohater - Don Lockwood - jest aktorem, ulubieńcem publiczności, jego
partnerka filmowa - Lina Lamont - jest zakochana w nim i … w sobie! Don jednakże zaczyna
pałać uczuciem do zdolnej piosenkarki i tancerki Kathy Selden. Tak oto zaczynają się ich
przygody. Spektakl był wspaniały: fantastyczne kostiumy, piękne piosenki i niezapomniana
muzyka, cudownie wykonane układy taneczne, a do tego stepowanie było genialne. Można
by rzec, że była to uczta dla oka i ucha. Po skończonym spektaklu wyszliśmy bardzo
podekscytowani, chcieliśmy się od razu podzielić wrażeniami.

Moim zdaniem była to niezapomniana wycieczka. Chciałbym jeszcze raz przeżyć ten dzień.


Weronika Kulpa
uczennica kl. II a

......................................................................................  

Wycieczka do Warszawy

 

>> Do czasów odrodzenia nawiązują eksponaty np. drzwi czy gabloty zawierające rzeczy codziennego użytku. Muzeum posiada dawne wydania dzieł tj. fraszki czy treny. Cennym drobiazgiem jest renesansowy pierścień typu zaręczynowego z rubinem i szmaragdem. Ważnym akcentem twórczości Kochanowskiego jest śmierć jego ukochanej córki. W muzeum jest wiele miejsc poświęconych tej tematyce. Możemy zobaczyć tu kopię obrazu Jana Matejki „Kochanowski nad trumną Urszulki”. Jest to świadectwo na to, że tak wielki mistrz malarstwa cenił osobę poety i poświęcił mu swoje dzieła. W czarnoleskim muzeum znajdziemy wiele motywów o tematyce patriotycznej i obywatelskiej. Kochanowski był człowiekiem bardzo aktywnym politycznie, o czym również dowiadujemy się, zwiedzając kolejne sale. Są też miejsca ukazujące gabinet poety, zaś w tutejszych piwnicach możemy zobaczyć wystawę „Rzeczpospolita Babińska” nawiązującą do działalności społecznej artysty. Jest tu także wystawa pt. „Mały Wawel” odwołująca się do jego pracy na dworze królewskim. Wokół muzeum rozciąga się park, niestety ze względu na porę roku i zimno, mniej atrakcyjny. Obok nieistniejącego już słynnego drzewa możemy zobaczyć płaski, wielki kamień, na którym to według przekazów miał siadać sam Jan Kochanowski. Legenda głosi, że kto na nim usiądzie, posiądzie wenę twórczą. Muzeum było bardzo ważnym akcentem w zaplanowanej wycieczce. Przybliżyło uczniom postać mistrza, z którą muszą szczegółowo zapoznać się ze względu na czekające ich niebawem egzaminy.

Po opuszczeniu Czarnolasu wyruszono w dalszą podróż, gdzie około godziny 16:00 szczęśliwie dojechano do  galerii „Złote Tarasy”. Tam młodzież miała dwie godziny wolnego czasu, podczas którego mogła spożyć posiłek lub zrobić drobne przedświąteczne zakupy.

O godzinie 19:00 rozpoczynał się spektakl w teatrze muzycznym Roma. To musical „Deszczowa piosenka” nawiązujący do legendarnego filmu z 1952 roku. Akcja przedstawienia rozgrywa się w latach 20-tych, kiedy to do kina niemego wkracza dźwięk. Problem polega na tym, że jedna z gwiazd ówczesnego kina nie ma kompletnie głosu i nie może wystąpić  
w dźwięku. Zastępuje ją utalentowana, skromna aktorka, w której zakochuje się główny bohater. Rozkapryszona gwiazda jednak zostaje zdemaskowana, a sukces odnosi ta, która na niego zasłużyła. Bajka z dobrym zakończeniem, lecz nie treść zasługuje na uwagę. Najważniejsza jest tu muzyka, taniec i step. To w wykonaniu aktorów teatru Roma jest rewelacyjne! Aż trudno pomyśleć ile trudu i pracy musiał włożyć cały zespół, aby stworzyć takie arcydzieło. Jeżeli dodamy do tego orkiestrę, która towarzyszy aktorom przez cały spektakl i robi to we wspaniały sposób, to nic więcej nie trzeba dodać…

Przedstawienie jest prawdziwym wydarzeniem, a do niewątpliwych atrakcji trzeba zaliczyć deszcz, który leje się z góry, a tańczący w ich strugach Dariusz Kordek, odtwarzający główną rolę, bardzo dba o to, aby widz z pierwszych rzędów nie pozostał suchy. Wspaniała jest również dekoracja zmieniająca się i przenosząca widza w tamte czasy. Kostiumy są przepiękne i dopasowane do scenografii. Wszystko to sprawia, że całość odbierana jest
z wielką przyjemnością, a z twarzy widzów nie znika uśmiech. Jest to spektakl, który z całą odpowiedzialnością i szczerze można polecić każdemu. Nie dziwi też fakt, że zdobycie biletów nie należy do prostych zadań. Musical skończył się o godzinie 22:00, ale uczniowie mogliby go oglądać jeszcze dużo dłużej.

Niestety czas biegnie nieubłagalnie, toteż młodzież udała się do autokarów, którymi wyruszyła w podróż do domu. Do Tarnobrzega wszyscy dotarli około godziny 3:30 nad ranem. Bardzo zmęczeni i śpiący, lecz niewątpliwie pod wielkim urokiem spektaklu i tak mile spędzonego dnia.

Jagoda Dyzia

uczennica  kl. III b

......................................................................................  

Dzielni pierwszoklasiści - gimnazjaliści na całego!

 

>> Było dużo śmiechu oraz zabawy. Następna konkurencją zatytułowana była „Adoracja cesarzowej”. Wybrani uczniowie musieli zdobyć względy  tej pięknej kobiety, która
na wszystkich patrzyła surowym okiem. Niełatwo było roztopić jej lodowe serce!  Chłopcy  mieli  wykazać  się  kreatywnością i poczuciem humoru. Tę konkurencję  wygrał Jakub Deryło. Ostatnie dwie zaś  polegały na smakowaniu potraw, przygotowanych przez naszych uzdolnionych kucharzy z drugiej klasy gimnazjum oraz na pokonaniu wybitnego zapaśnika sumo. Nie było to łatwe zadanie, aczkolwiek dzielne „pierwszaki” dały sobie radę.

Na zakończenie nasi koledzy i koleżanki musieli złożyć uroczystą przysięgę, która oficjalnie pozwoliła przyjąć ich do grona gimnazjalistów. W nagrodę za trudy, których doświadczyli tego dnia, zostali poczęstowani tradycyjnym sushi i zieloną chińską herbatą.

Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Tak samo było i w tym przypadku. Jesteśmy dumni, że naszymi gimnazjalistami zostali młodzi, zdolni i ambitni ludzie, z poczuciem humoru i dużą wyobraźnią.

Weronika Kulpa

uczennica kl. II a

......................................................................................  

„Strachy na Lachy”

 

>> Na wystawie zaprezentowane  były też postacie wiedźmy, czarownicy i południcy schowanej między łanami zboża. W środkowej części sali stała kapliczka, w której umieszczono figurę św. Mikołaja – biskupa. Ponoć 6 grudnia (dzień śmierci świętego)  jest dniem sprzyjającym przeobrażeniu się w wilkołaka. 
Mógłbym długo jeszcze pisać o dawnych wierzeniach naszych przodków. Ale uważam,
że najlepsza jest osobista wizyta w Zamku Dzikowskim. My  byliśmy tak zafascynowani opowieściami naszego przewodnika, że nie zauważyliśmy, gdy niezwykle  szybko minęło
60 minut spotkania!  Ostatnie  kilka minut przyglądaliśmy   się dokładnie wszystkim mniej lub bardziej oryginalnym  przedmiotom.                                                      

Zachęcam Was do wizyty w zamku. Usiądźcie wygodnie na poduszkach i wsłuchajcie  się w głos przewodnika…

 

Piotr Pluta

uczeń kl. I b gimnazjum

......................................................................................  

Wind of change

 

>> Każdy tydzień to inna tematyka: muzyka, sport, podróże. Nativi, bo tak potocznie ich nazywamy, przybliżają także tradycje i zwyczaje anglojęzycznych świąt. Uczniowie mają niepowtarzalną szansę nauki angielskiego „u źródeł”. Dodatkowo, poprzez konwersacyjny charakter zajęć, powiększają swój zasób słownictwa, ośmielają się w wyrażaniu opinii, a przede wszystkim mają kontakt
z „żywym językiem”. Nauczyciele dbają o płynność i komunikatywność, a swoją osobowością
i charyzmą zachęcają do poszerzania swojej wiedzy. W przyszłym roku planujemy, aby najmłodsi uczniowie szkoły podstawowej i licealiści rozpoczęli zajęcia z obcojęzycznymi nauczycielami.
 

Elżbieta Szczesiak

......................................................................................  

O jubileuszu 20-lecia 

 

>> Cała uroczystość składała się z trzech części - pierwsza, najbardziej oficjalna, odbywała się w towarzystwie zaproszonych gości, którzy mogli obejrzeć krótki film o szkole, jak również spektakl „Mały Książę”, wyreżyserowany przez panią dyrektor Anitę Woźniak i układ choreograficzny do utworów o Małym Księciu oraz wysłuchać piosenek. Wszystko uświetnione zostało lampką szampana i poczęstunkiem przygotowanym przez rodziców naszych uczniów. Druga część przeznaczona była głównie dla uczniów i nauczycieli, którzy zapełnili widownię do ostatniego miejsca. Po spektaklu czekała ich trzecia część, kiedy
to udali się do szkoły, gdzie udekorowane sale, muzyka i ogromny tort  ze świeczkami towarzyszyły „dyskotece w tenisówkach”. Cała uroczystość odbyła się w atmosferze wspomnień, nie zabrakło śmiechu i zabawy. 

Możliwość zakupu monografii, upamiętniającej te 20 lat, oraz wpis do Księgi Pamiątkowej  dodatkowo wzbogaciły ten jakże ważny dzień.

Gratulujemy aktorom wspaniałego występu. A wszystkim - którzy swoją obecnością 
na uroczystości dali wyraz sympatii dla naszej szkoły i tym, którzy z takim zapałem i wysiłkiem zaangażowali się w przygotowanie tego  święta - serdecznie dziękujemy.

 

Izabela Zagórska-Tarnowska

zastępca dyrektora

......................................................................................  

Wycieczka integracyjna

 

>> Kiedy skończył  się ten nietypowy maraton, czym prędzej umyliśmy się z błota i już w wygodnym obuwiu udaliśmy się na spacer wzdłuż jeziora. Podziwialiśmy urokliwy teren lęgowy ptactwa wodnego i żurawi. Ostatnim punktem wycieczki było ognisko i oglądanie koników biłgorajskich. Po zjedzeniu kiełbasek udaliśmy się z powrotem do autobusu, a przyroda  żegnała się z nami odgłosami  zbliżającej się potężnej  burzy.

 

Wycieczka zrobiła na wszystkich jej uczestnikach  bardzo pozytywne wrażenie - w miłej atmosferze  niezauważalnie  minął czas. To były piękne chwile!

 << powrót

......................................................................................  

Gimnazjaliści na Stadionie Narodowym w Warszawie

 

>> Bilety na  wyjazd ufundował Tarnobrzeski Bank Żywności. Uczniowie kibicowali młodym piłkarzom z 40 krajów świata. Zwycięzcą zawodów została drużyna z Korei Południowej.   

       

 W czasie rozgrywek piłkarskich gimnazjaliści mogli brać  udział w zabawach zorganizowanych w  tzw. Rodzinnej Strefie Rozrywki, gdzie było wiele stoisk,  m.in. stoisko Electronic Arts (pomiar szybkości strzału na bramkę), stoisko Danone (możliwość  wyprodukowania własnego jogurtu), stoisko Canon  (możliwość zrobienia zdjęcia w różnych scenografiach), stoisko Home  Safety (pokazy udzielania pierwszej pomocy).

             

Ta wielka impreza sportowa  dostarczyła wszystkim  emocjonujących przeżyć i była jednocześnie okazją do wspaniałej zabawy.

 << powrót

......................................................................................  

Wycieczka do Centrum Nauki Kopernik oraz Sejmu RP w Warszawie

 

>> Pierwszym punktem wycieczki było zwiedzanie Centrum Nauki Kopernik. Wiele się tam dowiedzieliśmy, m. in. tego, co się dzieje podczas trzęsienia ziemi, jak wyglądały proste wynalazki sprzed wielu lat, ale także jak działają zaawansowane technologie np. roboty.

Braliśmy również udział w badaniach, które miały pomóc ująć złoczyńców. Na tropie zbrodni uważnie kroczyliśmy, badając odciski palców,  dowiadywaliśmy się, jak zbadać DNA czy prawidłowo wykonać analizę włosów i włókien. Równie ciekawe było stanowisko związane
z anatomią. Uczniowie mogli ułożyć wnętrze człowieka, dopasowując każdy organ niczym puzzle. Nie było to łatwe!

Wiele emocji towarzyszyło nam, gdy testowaliśmy działanie słynnego łoża fakira. Próby położenia się w nim były nieco… bolesne. Ale czego się  nie robi dla nauki!

Następnym punktem wycieczki było zwiedzanie Sejmu RP. Przy wejściu do gmachu powitał nas organizator wyprawy, pan poseł Zbigniew Rynasiewicz. Krótko przedstawił historię Sejmu, omówił sposób głosowania czy działalność komisji sejmowych. Później rolę naszego przewodnika przejął pan poseł Piotr Tomański, który z humorem opowiedział o swej drodze kariery zawodowej. Byliśmy  m. in. w Hallu Głównym, w słynnej Sali Kolumnowej,  a nawet w Senacie. Przechadzaliśmy się Korytarzem Marszałkowskim. W czasie naszej wędrówki po Sejmie spotkaliśmy się z panem posłem Mirosławem Plutą, panią poseł Renatą Butryn oraz
z panią poseł Krystyną Skowrońską, która życzyła nam wielu sukcesów w nowym roku szkolnym i prosiła, abyśmy nie ustawali w dążeniu do poszerzania wiedzy.

Na koniec, po pamiątkowych zdjęciach, pełni wrażeń, opuściliśmy słynny gmach.

 Zapewne długo będziemy wspominać ten szczególny wyjazd do stolicy.

 << powrót

......................................................................................  

 

Tydzień w Hamminkeln

 

>> Wielkie wrażenie zrobił wykonany wspólnie z uczniami niemieckimi polonez, zatańczony
w pięknych strojach, które przywieźliśmy z sobą. Szczególnie cieszy mnie fakt, iż uczniowie mieli możliwość wykorzystać w praktyce znajomość języka niemieckiego, zobaczyć, jak wygląda zwykły dzień ucznia w Niemczech, nawiązać kontakty z rówieśnikami niemieckimi oraz - mam nadzieję - przeżyć ciekawą przygodę.

Jestem pewna, iż pobyt ten przyczyni się do pogłębienia motywacji do uczenia się języków obcych, ponieważ „Die Grenzen meiner Sprache sind die Grenzen meiner Welt”(Ludwig Wittgenstein). Szczególne słowa podziękowania należą się pani Banicie Banach, nauczycielce Heinrich-Meyers-Realschule w Hamminkeln, która przygotowała dla nas ten wspaniały program pobytu, którą będziemy gościć u nas z jej grupą uczniów we wrześniu. Opiekę nad uczniami podczas tego projektu sprawowałam wspólnie z kolegą Rafałem Sawicki- również nauczycielem języka niemieckiego w naszej szkole.

Małgorzata Grela

 << powrót

......................................................................................  

Witam bohaterów
 

>> Oprócz gratulacji i odebrania dyplomów  z rąk pana kuratora uczniowie wysłuchali koncertu oraz zaznajomili się z prezentacją, obrazującą m.in. statystyczny udział dziewcząt
i chłopców w konkursach. Wszyscy laureaci zgromadzeni w auli Wyższej Szkoły Administracji
i Zarządzania w Rzeszowie  zostali zaproszeni przez pana posła Zbigniewa Rynasiewicza do udziału w wycieczce do Warszawy do Centrum Nauki Kopernik.

Podczas spotkania pan kurator wyróżnił także szkoły, które mogą poszczycić się przynajmniej pięcioma laureatami olimpiad. Tytuł „Szkoły przyjaznej utalentowanym uczniom” otrzymała nasza placówka. Szkoła osiągnęła sukces w konkursach przedmiotowych, organizowanych przez Podkarpackiego Kuratora Oświaty dla gimnazjalistów.

To wielkie wyróżnienie!                                                                                                               << powrót

......................................................................................  

Wycieczka do Paryża

 

>>  Odbyliśmy także rejs po Sekwanie, w trakcie którego przy dźwiękach francuskiej muzyki podziwialiśmy wiele zabytkowych obiektów, między innymi przepiękną Katedrę Nôtre Dame, która na wszystkich zrobiła ogromne wrażenie. Póżniej mieliśmy okazję zobaczyć Łuk Triumfalny oraz Pola Elizejskie - najsłynniejszą aleję paryską. Po kolacji pojechaliśmy do La Défense- jest to nowoczesna dzielnica Paryża. Dziewczynom szczególnie przypadła do gustu, gdyż znajdowało się tam centrum handlowe, a ceny wcale nie przerażały.

Kolejny dzień naszego pobytu we Francji to wycieczka do Doliny Loary, która okazała się bardzo urokliwa. Byliśmy w zamku Leonarda Da Vinci – Clos-Lucé i zamku Chambord w którego historię wpisał się Stanisław Leszczyński i jego córka Maria. Kolejny dzień to powrót do Paryża. Ostatniego dnia odwiedziliśmy Centrum Pompidou. Niestety, nie wszystkim się podobało. Francuzi, jak dowiedzieliśmy się od przewodnika, również mieli podzielone zdanie co do tego obiektu. Z pewnością wszystkim podobał się Luwr i Pałac Luksemburski – szczególnie pięknie prezentowały się ogrody. Naszą przygodę z „miastem świateł” zakończyliśmy w dzielnicy artystów - Montmartre. Wycieczka dostarczyła nam dużo wrażeń. Mogliśmy poznać najpiękniejsze zakątki Paryża. Teraz pozostały miłe wspomnienia i mnóstwo fotografii.                                                                               Michalina Chmielowska kl. Ibg

<< powrót

......................................................................................  

Tarnobrzeskie STRASZONY

>>  Adresowany był do uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych. Magdalena Piłat
i Natalia Kołodziej to laureatki I i II edycji konkursu, zaś do tego elitarnego grona dołączyli kolejni pisarze: Patrycja Furtak i Oskar Pieniak. Zwycięzcy otrzymali wiele nagród, ale największą było wydanie książki z ich pracami. Zbiór opowiadań nosi tytuł „Tarnobrzeskie Straszony”. Lektura tych tekstów potwierdza tezę, że młodzież ma niesamowite pomysły
i wspaniałą wyobraźnię! Serdecznie gratulujemy osiągniętego sukcesu                                                                                                                                   
<< powrót

......................................................................................  

„Kasta la vista”

>>  – W trakcie oglądania cały czas towarzyszyło mi mnóstwo emocji – powiedziała Paulina, uczennica liceum. Duże wrażenie wywarły też efekty specjalne i scenografia.

Po spektaklu wzięliśmy udział w specjalnie przygotowanym dla nas spotkaniu z aktorami.

– Cieszę się, że mogłem poznać życie teatralne od kulis – powiedział Maciek, uczeń liceum. Wszyscy świetnie się bawili, zadali artystom pytania. Atmosfera spotkania była bardzo miła. Na koniec zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie i zebraliśmy autografy. 

Wycieczka była bardzo udana, pełna niezapomnianych wrażeń. Wszyscy mamy nadzieję, że częściej będziemy jeździć do teatrów.

<< powrót

......................................................................................  

Mały Książę - kuźnią talentów

 

>>   Sukcesem cieszą się także wychowankowie szkoły podstawowej: dwukrotny laureat Kacper Dywan (język angielski i matematyka) oraz finaliści –  Jakub Deryło, Wiktoria Noga (język angielski) i Katarzyna Bobowik (matematyka).

Konkursy organizowane przez KO należą do jednych z trudniejszych. Uczestnictwo w nich wymaga od ucznia i nauczyciela poświęcenia na rzecz wytężonej pracy, często rezygnacji
z wolnego czasu.
– To tandem, który spotyka się po lekcjach, w czasie ferii, a nawet w soboty.  Między dzieckiem a pedagogiem nawiązuje się bliska relacja naukowa. Pojawia się również zaufanie i przyjaźń – tłumaczy Anita Woźniak, dyrektor szkoły.

Artykuł pochodzi ze strony:                                                                                                          << powrót
Teksty_i_dokumenty\W kuzni talentow Malego Ksiecia _ Dziennik Nadwislanski.htm

......................................................................................  

ŚWIAT STAJE SIĘ NIEREALNY...
- wyniki konkursu

>> Po wystąpieniach wszystkich uczestników, jury w składzie: pani Barbara Blacha, pani Justyna Jarecka-Chmielowska, pani Dyrektor Anita Woźniak i pan Paweł Paradowski przyznało I nagrodę i wyróżnienie w trzech kategoriach, dla czwarto-, piąto- i szóstoklasisty.

W kategorii klas IV zwyciężył Bartosz Gutowski, a wyróżnienie otrzymał Eryk Lewicki. Wśród piątoklasistów pierwszą nagrodę otrzymała Martyna Krępa, a wyróżniony został Michał Wójcik. Najlepszą wśród szóstoklasistów okazała się Kasia Moliszewska, a Kasia Bobowik  otrzymała wyróżnienie.

Po części konkursowej licznie zgromadzeni rodzice oraz zaproszeni goście wysłuchali krótkiego koncertu, również w wykonaniu uczniów. Tamara Kot zaśpiewała: „Małe tęsknoty”, Julia Roman zabrała nas nad „Rzekę Marzeń”, Piotr Pluta zaprezentował „Jej portret”, a Kasia Moliszewska wystąpiła z piosenką „Sweet Dreams”. Ten mini-koncert odkrył olbrzymie talenty muzyczne naszych uczniów

Dziękujemy Weronice Paradowskiej za niezwykle profesjonalne poprowadzenie spotkania, wszystkim uczestnikom i wokalistom za piękne, dojrzałe i wzruszające interpretacje i za tę podróż marzeń, tak przecież potrzebną w naszym zabieganym świecie…

Organizatorki: Małgorzata Bukowska, Justyna Jadach, Anna Duma

<< powrót

 

   
 
         

 

Dokumenty    │   Standardy nauczania  │   Dla rodziców    Absolwenci   │   Archiwum